Oto surowce użyte podczas warki:
– słód pale ale Weyermann 3,8 kg,
– słód Carahell 0,2 kg,
– chmiel angielski East Kent Goldings 30 g (granulat) – użyty na goryczkę,
– chmiel angielski Fuggles 30 g (granulat) – użyty na smak i aromat,
– drożdże Safale S-04
Dzięki doświadczeniom zebranym podczas pierwszej warki udało mi się uniknąć niektórych błędów, ale za to popełniłem szereg innych. :) Podejrzewam, że jeszcze parę razy będzie to tak wyglądać, ale mam nadzieję z warki na warkę robić ich coraz mniej.
Pierwszy błąd – zacierałem w nieco zbyt wysokiej temperaturze. Co prawda nic strasznego się raczej nie stanie, piwo będzie po prostu nieco gęstsze, ale wymykanie się temperatury spod kontroli to dość poważny błąd. Kilka stopni za wysoko i nieplanowany mash out gotowy. Szczęśliwie próba jodowa wyszła negatywnie, więc mimo błędu zacieranie przebiegło pomyślnie. Zresztą bez przesady, AŻ TAK go nie przegrzałem. ;)
Drugi błąd – za słabo zaciśnięty wężyk przy filtracji, przez co przebiegła ona bardzo szybko. Sporo dobrego zostało w młócie, zobaczymy, jak wpłynie to na smak piwa, ale nie ma wątpliwości, że nie będzie to wpływ pozytywny. Filtrowałem też nieco zbyt chłodną wodą, ale to jest, o ile wiem, mniejszy błąd w sztuce.
Trzeci błąd – zbyt powolne doprowadzenie brzeczki do wrzenia, przez co sporo jej odparowało jeszcze przed faktycznym gotowaniem. Z 22 litrów filtratu powstało ostatecznie 18,5 litra brzeczki nastawnej.
| No gotujże się...! |
Szczęśliwie poza tym obyło się bez jakichś ogromnych wpadek. Zacieranie, filtracja, chmielenie... Tym razem chmielu więcej niż w przypadku dry stoutu i to aż dwukrotnie, więc liczę na wyczuwalny aromat chmielowy w produkcie końcowym. Wg obliczeń piwo powinno mieć około 30 IBU, choć to, oczywiście, wartość orientacyjna.
| Jedna z trzech porcji chmielu, tym razem będzie go, mam nadzieję, czuć. |
| Rehydratyzacja udana – wody jest mniej więcej pół szklanki. |
| Najbardziej chyba nużąca część warki. |
| To mniej więcej 1/3 chmielin, z których odzyskałem brzeczkę. „Uratowało się” naprawdę sporo piwa. |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz